Bardzo osobiste przeżycia z mojego duchowego życia .Oraz z mojego małego świata i nie tylko Z końca świata
Blog > Komentarze do wpisu

Po prostu..

Po w obliczu choroby w obliczu

W obliczu choroby w obliczu jak widziałem moją znajomą ze zmienioną twarzą

W obliczu ludzi których znam co mają kłopoty nieraz również ci zwykli ludzie .A nie koniecznie polegające na przepychankach w mediach .

I to ze choć piękna pogoda wspominam tamten sylwester i powrót kiedy dla wielu rzeczywistość nie taka piękna po nim i bólem głowy budzisz się .I jak i teraz rzeczywistość nie taka piękna i jesteś nieraz szklany człowiek nieraz tak też przezroczysty gdzie na plaży wśród ludzi jesteś ja i tylko ja i nie ma nieraz ty i ja nawet na koncercie jestem ja i ja

I właśnie jak ta łyżka o której ktoś napisał co jest wymowna dla mnie pracując w branży gastro

 

 

I tak trzeba kochać siebie nie egoistycznie i nie widzieć czubku swojego nosa .tak choć sam idąc przez to wszystko

Choć to bardzo trudne stwierdzenie w tym trudnym czasie

Gdzie człowiek myśli nieraz tak

Moja łyżka i ja . Niestety lub jak kto woli tylko moja łyżka i ja .Może nie lub tak znajdę drugą prawdziwą łyżkę obok lub to tylko romantyczna mżonka o miłości bliskości na całe życie gdzie chodzi o pieniądze ...

 

Ale dla wszystkich nie wchodząc wiele w ten świat kiedy nie wiem co mi jest i problem i tylko ze mną w tym ten kurwa smutek też as nie choć myślę o tym nie zajebie się .

 

Pomógł mi ten człowiek i pomaga mi muzyka więc niech poleci w te leniwie popołudnie

Między wsiami ciemno, hala jak poznańskie targi,
światła w niebo pole jedno drzewo zakamarki,
wychował mnie beton, nie znam tego weź ogarnij
obok żuka typ upadł wiszą sople rzygów z klamki
ściana szyb zaparowanych w golfach jak firanki
rozmazane stóp ślady w bocznych oknach, parking
czeluść, na zapleczu piach, disco polo fanki,
kołpaki polonezów i bez dna wódki szklanki,
kosz zużytych kondomów, lamperie i wersalki,
odór potu, szef stos banknotów bierze z marynarki,
czarodziejskie szpice w butach świecą jak latarki,
chcecie poruchać? - ręki ruchem jednej zsuwa majtki,
parują fetą, uśmiechają się szkorbutem,
daj mi znać, że to fakt, walę lufę z nim czerwonej kartki,
pokazuje salę nam gdzie mamy grać zza szatni
dwa koła par, hangar, naćpane małolatki
fluorescencyjny tribal, ultra fiolet z siatki,
stroboskopy, baśniowe stop klatki,
dbaj o moją głowę Boże, daj dotrwać do kulminacji,
miejska muzyka w tym horrorze zaraz zabrzmi na wsi,
nie zawsze byłem tu gdzie jestem, poznałem miejsca
zrozumiałem czego nie chcę największa lekcja,
musisz robić to co lubisz, to podstawa szczęścia
2002 kac był potem nie do przejścia.



Dzisiaj wiem, że już nie mogę tu wrócić
I nie zobaczę już nigdy tych miejsc ani tych ludzi
Metaliczny dźwięk kanistra ten
benzyny zapach i tlen z ozonem, ogień wśród burzy
Patrzę wstecz, silny deszcz podmywa brzeg
Gdzieś po drugiej stronie miasto się budzi
Jeszcze przed chwilą mogłem przejść, wycofać
Lecz teraz spalony most już nie da mi zawrócić
Przerażająco obojętny idę przed siebie
Zostawiając wszystko, co poznałem na tym świecie przecież
I każdy podmuch wiatru czuję jakbym całe życie siedział w próżni
I czy siedziałem rzeczywiście nie wiem
Nie jestem w stanie dziś rozróżnić ich od siebie
Indywidualizm kończy się jak płacisz kartą w sklepie
Jesteśmy tacy sami, kiedy jemy, wydalamy, śpimy
Umieramy i wierzymy, że dziś będzie lepiej
Idę przed siebie, nie wiem po co
Może bym odpoczął, ale chyba nie zmęczyłem się
Idę przed siebie, nie wiem po co
Czy jest chociaż jeden, który serio dokąd idzie wie?
Nie znam twarzy, czuje brak wzroku na plecach
Wiem, że nikt nie będzie tęsknił ani się z rozpaczy wieszał
Po co mamy zaszczepione sentymenty w genach?
Chyba po to żebym czuł się inny tu i teraz
Barman życia amnezję ze sklerozą wstrząsnął w szklance
Dla mnie jak pod narkozą jest mi bardzo fajnie
Więc zapominam doskonale perfekt całkiem
O czym? całkowicie zapomniałem właśnie
Po jakimś czasie trafiam na spalony most na mojej drodze
żeby iść na wprost nowy most zwodzę
I nie wiem czy już byłem tu, bo okrążyłem glob
I remontuję wciąż i palę tę samą przeprawę non stop dalej




piątek, 14 września 2018, krzysztof213

Polecane wpisy

  • Taki dziś klimat muzyczny .

    Dziś taki klimat muzyczny w sumie . To w sumie dam dziś dwa kawałki bo klimat jest We dwóch kawałkach I tylko przykład daję jak stare utworzy nie znikają i są g

  • Tak dziś..I Newsy

    Tak dziś piękna zimowa pogoda i na chwilę tu .Trochę czytam trochę źle i dobrze i czytam ale po wczoraj to jestem zniesmaczony więc taki news A tak poza tym dzi

  • I w sumie...

    O FB i nie tylko A raczej beż FB i jak to wygląda słuchając WWO nowym tak pięknym świecie .. O FB i nie tylko w następnym roku wszystko się zmieni .Choć nie chc