Bardzo osobiste przeżycia z mojego duchowego życia .Oraz z mojego małego świata i nie tylko Z końca świata
Blog > Komentarze do wpisu

Co z naszą klasą...

Co z naszą klasą pisząc kiedy szkoła już była prawie nie ukończeniu a dmuchawce latawce wiatr .. Kiedy słonce naprawdę daje o sobie znak . Ze tak znakomicie ucieka czas i tylko w tle gra w klasy nadal gra w klasy kto ile ma i za ile jest .Wiec piszę co z naszą klasą..

Co z naszą klasą co się postarzała i być może posiwiała . Gdzieś już kogoś nie ma na tej ziemi ,ktoś się ożenił lub rozwiódł .I tylko gra w klasy została kto ma więcej kto ma mniej kto gdzie pracuje .

Ja nie widzę naszej klasy chyba ze w wspomnieniach co się w nich nie zatracam ale pojawiają się .Gdzieś znowu idąc samotnie i zgrupowanie kibicowskie nie jest mi potrzebne .

Więc co z naszą klasą co teraz chcąc nie chcą gra teraz klasy ale społeczne .A nieraz i tak każdy sam ze sobą ze swoimi myślami i pomysłami na życie .Tak samo marząc i śniąc płacąc i nie tylko .

Tak każdy szuka dla siebie kogoś i nieraz i tak sam w wędrówkach życia .Lub próbuje być gdzieś i coś mieć lub mieszka z rodziną lub z rodzicami .

I tak już ludzie nieraz na żywo ze sobą nie rozmawiają nieraz a kobiety mają jak kiedyś jak mężczyźni swoje nieraz wygórowane wymagania .I zostajemy sami marząc śniąc o upojnych nocach robią lub nie to sami ze sobą taki po cichu...

Ile znów samotnych dróg przebyłem idąc to tu i tam gdzie tyle mówi się i piszę o miłości gdzie ja wiem nieraz jak to wszystko wygląda wraz z kłótnia miłością i rozwodami

Ale choć smutno to nieraz coraz lepiej być sam na sam na swojej drodze życia kiedy pary nie takie udane są nieraz .

Mijając bezpowrotnie na tym łez padole gdzie nie wiadomo kiedy może być koniec .

Mogę sobie tylko wspomnieć wspominając pierwsze zabawy w Casablance której nie ma i wycieczki z ciotką do portu gdzie to tej pory nie nauczyłem się łowić ryb i zbierać grzybów lecz las i port lubię jak i morze i góry .Nie licząc książek i dobrego filmu .Choć i pragnienia są we mnie jeszcze tylko co z pracą tutaj gdzie tyle ludzi wyjeżdża za chlebem i dobrym zarobkiem z kraju pięknego ale nie raju .

Kończąc te rozważania i mając w sumie to co mam gdzie kolejny rok na tym samym stanowisku bywam dziś bywając w cieniu przez słonce .Lecz trochę też na nim .

Bywając w starych i nowych dziejach .Bo i widząc dorosłość i młodość jak i starość gdzie naprawdę nieraz nieliczni są przy starych osobach .

Dzień a raczej dni tak szybko znowu mijają pod tym słońcem gdzie pieniądz dla wielu jest wszystkim gdzie liczy się stopa materialna i gdzie w sumie wiele się nie zmieniło w łączeniu w pary .

A przecież samiec był kiedyś samcem a samica samicą a teraz jest inaczej bo liczy się gra w klasy .



wtorek, 29 maja 2018, krzysztof213

Polecane wpisy